O MATERIAŁACH BUDOWLANYCH
Często zadawane są pytania o zdrowe materiały budowlane. Ja rozumiem, że pytający zdaje sobie sprawę z faktu że zdrowie ludzkie zależy również od materiału z jakiego zbudowane jest pomieszczenie w którym on przebywa. Zastanawiam się jak odpowiedzieć na tak postawione pytanie?
Kim jest pytający.? Czy zrozumie moją odpowiedz? Jak pytający rozumie zdrowie? Sam sobie musze szybko odpowiedzieć na te i jeszcze inne pytania. Na początku staram się wyjaśnić jak ja rozumiem „zdrowie człowieka.”
Człowiek to istota wielopoziomowa posiada swoje ciało materialne pozwalające mu przemieszczać się i posiada to coś innego, ducha, psychikę, jaźń niektórzy jeszcze wymieniają duszę, a inni ciała lotne jak ciało myślowe (myśli nasze można już pośrednio fotografować) itd. które to razem tworzą człowieka i wszystkie powinny być w zdrowiu czyli harmonijnie ze sobą współpracować. Bo jeden stan uzależniony jest od drugiego i są od siebie zależne. Wzajemnie działają na siebie i się tworzą.
To, jeżeli przebywamy w pomieszczeniu, w którym z trudem udaje nam się skupić myśli i zawsze w tym pomieszczeniu mamy kłopoty ze skoncentrowaniem się, to jak nazwiemy nasz stan zdrowia. Czy pomieszczenie to jest zdrowe dla nas? Czy przebywanie w tym pomieszczeniu dłuższy czas spowoduje w nas stan chorobowy? A jeżeli będzie to klasa szkolna. Dziecko nasze ma pałę z jakiegoś przedmiotu. Bo jest ono rozkojarzone w czasie zajęć lekcyjnych. Czy moglibyśmy przypuszczać, że winę za to ponoszą materiały budowlane użyte do wznoszenia ścian, ich tynkowania lub malowania?. A może posadowienie budynku.? -Przecież to jakieś banialuki pan opowiada szanowny panie - często słyszę. Jednak jakieś ziarno niepewności zostało zasiane i częściej zaczynamy zwracać uwagę na zdrowie i zastanawiać się już po wtórnym usłyszeniu podobnej opowieści, coś wewnątrz nas mówi „coś w tym jest” może to moje dziecko to nie jełop, przecież w domu jest spokojne i potrafi się skupić.
Za bardzo zwracamy uwagę na slogany reklamowe otaczające nas ze wszystkich stron.
Kłamstwo powtarzane dość długo staje się prawdą. Wiedzą o tym znawcy od propagandy. Będąc w otoczeniu niepełnych informacji, półprawd, zatracamy już granice gdzie prawda, a gdzie kłamstwo, zaszyfrowane w odpowiednim doborze słów. Często słyszymy w TV, iż coś jest tak dobre jak naturalne tylko sztuczne, ale za to „jak naturalne”. Kupujemy, bo to przecież produkt jak naturalny i odrzucamy świadomie słowo >jak< podświadomie jesteśmy uspokojeni ze kupiliśmy coś dobrego, bo prawie naturalnego. Czy może być cos sztucznego jak naturalne? Przecież to oczywista bzdura. Ale czy to jest kłamstwo? Czy tylko odpowiednio dobrane słowa w służbie marketingu? To samo dzieje się z materiałami budowlanymi. Postęp techniczny i sztuka marketingu wykonała ogromną robotę, aby stępić logikę myślenia. Nie zawsze jak jest napisane, że dobre, to napewno dobre, Myślicie państwo, to przecież nie może być złe, tak napisali w ulotkach, w świadectwach wyrobu, itd. „Szanowny panie” –mówią pytający- „to ONI wiedzą lepiej, prawda? Były robione badania w instytutach itd”. Żegnaj logiko myślenia. Ja namawiam wszystkich Państwa, którzy czytacie ten esej nie wierzcie mi za grosz, wszystko sami sprawdzajcie, obserwujcie i wyciągajcie wnioski, tylko wy jesteście arbitrami dla siebie. Materiały budowlane bardzo szybko można przetestować samemu dla swoich potrzeb ( o tym dalej). Najważniejsze spiszcie sobie cechy jakie powinny mieć materiały wg. was dla waszych potrzeb. Napiszcie sobie na kartce swoje żądania w stosunku do materiałów, to ważne. Kupując je nie dajcie się państwo wmanewrować w kupno materiałów odstających od waszych spisanych na kartce potrzeb. Bądzcie konsekwentni w żądaniach. Sprzedający posiadają wiedzę w jaki sposób uśpić waszą czujność i udowodnić wam „argumetologicznie”, że posiadają właśnie taki materiał jaki poszukujecie. Zweryfikuje to jednak tylko rzeczywistość.
Nowe materiały szczególnie malarskie, posiadają doskonałe właściwości które nas zniewalają . Np. farby te nie brudzą się bo zabijają bakterie z których składa się wszelaki brud. Jest to nowa generacja farb, ale oprócz tych fantastycznych właściwości mają też takie, że zabijają bakterie potrzebne nam do życia. Jak my będziemy czuli się w pomieszczeniach pomalowanych tymi nie brudzącymi się farbami.
Po wybuchu awaryjnym elektrowni atomowej w ZSRR wyprodukowano bardzo pomocne proste urządzenia wielkości malutkiego odbiornika radiowego do badania skażenia tła powietrza. Urządzenie jest przenośne zasilane z baterii 9V.Trzymając urządzenie w ręku, dokonuje się pomiaru powietrza w 40 sekund następnie wykonuje się drugi pomiar kładąc urządzenie na materiale budowlanym, można stwierdzić znaczną różnicę w odczycie. Różnice pomiaru wskazują na znaczne napromieniowanie materiału budowlanego. Badając materiały, mogę stwierdzić, kładąc ten przyrząd na materiałach gipsowych i drewnie i dokonując odczytu, że różnice były minimalne. Znaczyłoby to, że najmniej wchłania promieniowanie tła powietrza gips i drewno. Przy pomiarach innych materiałów okazało się, że im bardziej sztuczne one były tym więcej wchłaniały i gromadziły w sobie promieniowanie tła powierza.
Istnieje inny prosty sposób pomiaru pomieszczenia. Busolą, kompasem. Wiemy, że organizm nasz jest bardzo wyczulony na zmiany magnetyzmu ziemi. Minimalne różnice tego pola powodują w nas dyskomfort w samopoczuciu, a w dłuższym działaniu na organizm poważne choroby całego ciała. Istnieje nauka zajmująca się tym zagadnieniem „magnetoterapia”. Poprzez przykładanie magnesów lub ich noszenie w określonym ściśle czasie, można pozbyć się niektórych chorób. Zachwianie pola magnetycznego ziemi może spowodować działanie przewodów elektrycznych ułożonych nieumiejętnie w pomieszczeniu. Dawniej produkowano rurki bergmanowskie z tektury smołowanej i owiniętej z zewnątrz folią metalową. W które wciągane były przewody elektryczne. Ekranowały one szkodliwe promieniowanie nieosłoniętych, a tylko izolowanych elektrycznie przewodów. To, dlatego korzystniej czujemy się w starych domach. Ale wrócimy do kompasu. Spróbujmy wziąć w rękę kompas i przejść po mieszkaniu w prostej linii. W mieszkaniu zdrowym dla człowieka nie powinno być odchyłek większych niż 5 stopni. Jeżeli takowe występują powinniśmy wyłączyć prąd na czas snu w tym pomieszczeniu.
Zastanówmy się na chwilę nad drewnianą boazerią. Jest wykonana z drewna z materiału naturalnego. Uważana jest za jeden z bardzo przyjaznych materiałów dla zdrowia ludzkiego. Ten element boazerii właśnie ze względu na swoja naturalność ma właściwości przesyłania energii w dwóch kierunkach od korzeni do korony drzewa i od kory do wnętrza pnia drzewa. Deski w boazerii mogą być ustawione na cztery sposoby. Przykładowo, swoją wypukłością do ściany i polaryzacją pionową ku górze. Takie ustawienie wszystkich desek spowoduje w pokoju sypialnym napełnienie go energią i trudniej będzie zasnąć. Natomiast wskazane jest w pokoju pracy lub w pokoju dziennym gdzie nadmiar energii jest bardzo wskazany. Wynika z tego, że materiał doskonały, naturalny, ale nieumiejętnie zastosowany może wywołać różne skutki.
Zatem pytam? Czy możemy mówić o materiałach zdrowych nie znając całokształtu wszystkich działań na nasz organizm z przestrzeni, w której żyjemy?
arch.Franciszek W. Sergiel
"Studio SERGIEL"
www.sergiel.pl
<powrót>




