O ODDZIAŁYWANIU FORM PRZESTRZENNYCH CZ.2

Witam wszystkich którzy chcą wiedzieć coś więcej na temat działania na nas kształtu formy przestrzennej. Zamierzam w formie przystępnej i skondensowanej podać informacje o sposobie patrzenia na otaczającą nas przestrzeń.

Społeczeństwo nasze w większości to „Niewierni Tomasze”. U tych ludzi liczy się tylko doświadczanie każdego zjawiska własnymi zmysłami. W większości osoby te nie czują swojej „wielopoziomowości”. U takich osób zjawisko przepływu energii, doładowania organizmu energią życiową, czy odbiór energii myśli jest przysłowiowym „królikiem z kapelusza”, czyli zwykłą iluzją. Opiszę proste doświadczenie, które może wykonać każdy człowiek ze 100% skutkiem czucia działania kształtu na ciało fizyczne. Piszę „czucia” chcę w ten sposób zasygnalizować jak można nauczyć się czucia energetycznego, czucia energii, jest to czynność, którą nikogo nie nauczymy. Tego musimy nauczyć się dla siebie. Zatem doświadczenie powinniśmy wykonywać tylko dla siebie i tylko w tym właśnie celu.

Przykład 1 : Na kartce papieru formatu A-3 narysujmy odręcznie czarnym pisakiem spiralę. Niech ta spirala będzie narysowana i po drugiej stronie kartki papieru po śladzie pierwszej. Takim sposobem będziemy posiadali narysowane dwie spirale jedna prawo skrętna a druga lewo skrętna. Jeżeli będziemy wodzić po linii narysowanej spirali z zewnątrz do wewnątrz i będzie to ruch ręki zgodny z ruchem wskazówek zegara, spirala taka nazywać się będzie prawoskrętna. Po przeciwnej stronie kartki papieru będzie narysowana spirala lewoskrętna. Spiralę taką możemy wykonać ze zwykłego cienkiego drutu. Zwieśmy na sobie, z przodu np. na agrafce spiralę w taki sposób, aby środek jej był na wysokości splotu słonecznego.(dwa palce powyżej mostka.) Niech dla obserwującej nas z przodu osoby będzie to spirala prawoskrętna. Spróbujmy na wyciągniętej w bok wyprostowanej ręce trzymać jakiś ciężarek np. Butelkę plastykową z dwoma lub więcej litrami wody. Zapamiętajmy nasz wysiłek i czas, w jakim chcemy już ten ciężar odstawić. Następnie odwrócimy spiralę na druga stronę na naszym torsie. Będzie na nim spirala lewoskrętna. Powtórzmy ćwiczenie. Sprawdźmy jak reaguje na ten sam wysiłek nasze ciało. Kontrolujmy czas, w jakim chcemy odstawić trzymany w ręce ciężarek takim samym subiektywnym odczuciem wysiłku. Powtórzmy jeszcze raz to samo ćwiczenie z prawoskrętną spiralą. Na pewno wyczujemy różnicę w odczuciu ciężkości tego samego ciężarka (dwóch lub więcej litrów wody). Ta sama ręka trzymająca już po raz trzeci ten sam ciężarek powinna być bardziej zmęczona, a jak jest w rzeczywistości? Przez splot słoneczny za pośrednictwem spirali otrzymujemy więcej niż zwykle energii z otoczenia. Możemy ja do siebie wtłoczyć przez spiralę prawoskrętną lub zablokowywać dopływ energii lub pozbyć się jej nadmiaru  przez spiralę lewoskrętna. Chcę zaznaczyć, aby to ćwiczenie zawsze kończyć na prawoskrętnej spirali. Jaki z tego wniosek? Zawsze zastanawiajmy się jaki kierunek mają spirale-sprężyny w naszych materacach do wypoczynku, do spania. Szukamy często przyczyny naszego samopoczucia po drzemce na takim sprężystym materacu z lewoskrętnymi sprężynami. Żaden lekarz medycyny tradycyjnej tu nie pomorze. Nasz organizm zawsze po przebywaniu na takim materacu będzie się pozbywał energii, a nasze samopoczucie będzie coraz to gorsze z dnia na dzień. Niektóre prawdy o przepływie energii zakodowane są w porzekadłach i przysłowiach ludowych. „Nie witaj się przez próg”.Mądrość zawarta w tej treści winna przypominać ze nad progiem są na ogół narożniki wyrzucające energie z wnętrza ramy drzwiowej na zewnątrz, ale my nie zawsze jesteśmy tego świadomi. Działa to w taki prosty w sposób, Nasza podświadomość wyczuwa stratę energii i kojarzy tę czynność z osobą, z którą się witamy.  Podświadomość obwinia osobę, z którą się witamy za utratę energii, bo podświadomość wyczuwa stratę energetyczną w organizmie i kojarzy fakt podania ręki z witającą się z nami osobą, a nie z ramą drzwiową i podświadomie będzie tak kierowała naszym życiem, aby spotkania z tą osobą maksymalnie ograniczyć, Jest przekonana, że chroni nasze życie. Albo inny przykład: „Nie siadaj na rogu stołu, bo….” często przypinamy łatkę temu powiedzeniu >taki zabobon< a po chwili reflektujemy swą wypowiedź i w myśli dodajemy >może coś w tym jest<. Oj jest, jest. Trzeba nam wiedzieć ze narożniki stołu jak i wszystkie ostro zakończone przedmioty kierunkują znajdującą się energię wszystkich rzeczy stojących na stole, to tak jakby narożnik był strażacką sikawką tylko nie wody a energii o paśmie częstotliwości istniejącej po za naszym wzrokiem. To tak jakby wszystkie potrawy stojące na stole dostały się zmieszane do naszego żołądka tylko energetycznie. Dlatego osoby siedzące naprzeciw narożników stołu biesiadnego często jako pierwsi, mają niestrawności i torsje. Jesteśmy cywilizacją w tej części czasu, która zapomniała i nie używa zmysłu czucia. To właśnie, chciały nam powiedzieć cywilizacje wysokorozwinięte istniejące przed nami. Cywilizacje starego Egiptu, Mezopotamii, Sumeru,Mai. Nie zapomnijcie nigdy ze najważniejszy jest zmysł czucia... Zmysł czucia jest to jeden z najważniejszych zmysłów pozwalający nam na kontakt z naszą wielowymiarowością. To tak jak oko pozwala nam poprzez zmysł wzroku na pełny kontakt  z otaczającą nas materią, tak zmyśl czucia pozwala nam na kontakt z niewidzialną częścią otaczającej nas rzeczywistości.

Przy pomocy tego zmysłu potrafimy rozmawiać ze zwierzętami z roślinami z własnym duchem. Tym zmysłem wyczuwamy niebezpieczeństwo i potrafimy je ominąć. Zauważmy jak dalece silny jest ten zmysł, który tak właśnie kieruje nami, że potrafi uśpić czujność naszej świadomości, by nas ochronić. Do tego zmysłu należy ból, jest sygnałem, taką czerwoną lampką sygnalizującą ze gdzieś w nas nastąpił stan chorobowy organizmu. Zwróćmy uwagę jaki jest ten stan bólu. Czasami tylko dyskomfort, ale my na to nie reagujemy, za chwilę następuje wyczuwalny ucisk, my w dalszym ciągu nie reagujemy, dalej następuje opuchlizna czasami gorączka. Wtedy gasimy te lampkę, bierzemy proszki przeciw bólowe. w następstwie tego zaczynają się kosekfencje i choroba jest już poważna. To tak jakbyśmy jadąc samochodem widzieli palącą się czerwoną lampkę braku oleju i zamiast dolać oleju to zgasilibyśmy sygnalizująca ten stan lampkę kontrolną w samochodzie. Konsekwencje tego czynu nie dadzą na siebie długo czekać. To dzieje się obecnie z naszą cywilizacją wyśmiewającą czucie a więc i uczucia. Twierdzę, że w większości cywilizacja nasza jest chora, bo nie czuje otaczającej ją wielopoziomowości wibracyjnej, energetycznej. A ta cześć która nie zatrąciła zmysłu czucia, niechętnie dzieli się swoimi spostrzeżeniami swoją wiedzą, bo czuje, ze nietaktem jest zmieniać innych jak o to nie proszą. Daje się zauważyć ze ludzie chętnie zmieniliby otocznie wszystkiego wokół siebie, aby doznać komfortu życia. Nie czują potrzeby istnienia w harmonii z otoczeniem. Dlatego wybuchają sprzeczki kłótnie wojny. Bardzo często używamy słownictwa nakazowego, rozkazującego, oceniającego innych? Jak mało wyrażamy głośno siebie? Czy mówimy co zamierzamy co chcemy, co pragniemy, czego nie chcemy?  Dlaczego tak się stało? Bo straciliśmy zmysł czucia. Nie czujemy drugiego człowieka. Nie czujemy jego szczęścia czy dyskomfortu, w czasie rozmowy. Nie czujemy gdy ranimy naszych kochanych, naszych najbliższych, naszych przyjaciół.

Nie możemy tego czuć. Przebywamy cały czas w mieszkaniach składających się z samych narożników, czy to w dzień w pracy siedzimy w biurach składających się z samych narożników wyciągających z nas energię i wyrzucających na zewnątrz pomieszczenia..

W nocy śpimy w większości na łóżkach z ostrymi przyczółkami, których ostre zakończenia przyczyniają się jeszcze bardziej do wypompowywania z nas energii życia, a często łóżka nasze stoją w samych narożnikach pomieszczeń sypialnych. W ten oto sposób całymi dniami jesteśmy narażani na utratę energii na okradanie nas z tego, co najcenniejsze, z energii życia.

A gdy czasami zobaczymy „taką maleńką rodzynkę” film o uczuciach to jak często łzy tęsknoty za tym pięknem, pojawiają się w naszych woreczkach łzawych i wtedy jak również często patrzymy na boki aby nikt czasami nie zauważył naszej prawdziwej tęsknoty za czymś pięknym czego dopomina się cały ogrom naszego człowieczeństwa. My ludzie stworzyliśmy sobie przepisy w organizowaniu przestrzeni, przepisy o budowaniu, przepisy o leczeniu czekamy teraz na wydanie przepisów o odżywianiu. I jak nie zdążymy zareagować na następną głupotę przepisów, To ktoś inny będzie decydował za nas co możemy jeść a czego nie możemy i gdy zechcemy jeść to co nam się zamarzy to będziemy pozbawieni wolności i wtłoczeni do pomieszczeń małych prostokątnych w których nauczymy się posłuszeństwa. Dajemy się wtłoczyć w te przepisy tak samo jak daliśmy się wcisnąć w nasze prostokątne mieszkania identyczne z kształtem mieszkań dla niewolników, pracowników najemnych  i wiele innych. W których ludzie czuli się zniewoleni łatwi do kierowania zmuszania do niewolniczej pracy. Wyraziliśmy zgodę na stworzenie kartek na leki. Czy na pewno po to, aby  zyło nam się lepiej czy tylko pewnej grupie ludzi tworzącej te przepisy. W naszych aptekach nie można nawet kupić witaminy C w ampułkach. Wytwórca może jej wyprodukować bardzo dużo. Witaminę taką można nabyć w dowolnej ilości w państwach ościennych. Dlaczego nie reagujemy na najprostszą głupotę, przechodzimy obojętnie obok tak jakby to nas nie dotyczyło. Zgodziliśmy się z zakazem sadzenia konopi na terenie naszego kraju,( Ustawa o zwalczaniu narkomanii) na zakaz uprawy maku i wiele innych zakazów  ponoć dlatego, że są ludzie chorzy i mogą sobie sami gotować wywary. Czy nie jest to wybieg aby pozbawić nas najlepszej tkaniny bo najzdrowszej dla naszego organizmu tkaniny konopnej. Nie ma bardziej zdrowego oleju dla naszego organizm jak olej konopny. Można ze słomy konopnej wytwarzać najcieplejsze i najzdrowsze cegły do budowania domów mieszkalnych używając jako lepiszcza gliny. Jest to materiał budowlany o możliwościach najbardziej fraktalnych dla naszej energii życia. Tkanina konopna to materiał przysposabiający nam najwięcej energii zycia. Lepszy od jedwabiu bawełny czy wełny. Czy rozsądniej było pozbawić ludzi tego dobrodziejstwa czy leczyć ludzi chorych, którzy chcą popijać sobie wywar z konopi. Czy alkoholizm nie jest chorobą cywilizacyjną nieuleczalną? Ciekawe czy zabroni się nam uprawiać żyto i ziemniaki, bo z tego właśnie wytwarza się alkohol. Komu zależy na tym aby nasze społeczeństwo chorowało? Wydaje mi się ze trzeba zadać inne pytanie. Dlaczego na to wszystko przyzwalamy? A no, dlatego ze jesteśmy zniewoleni przez codzienne wyzbywanie    się energii życia przebywając w prostokątnych pomieszczeniach odbiegających od złotego podziału. ( Długość do szerokości w proporcji 1: 0,618 ).

Przykład: Amerykańscy Indianie nie dali się zmusić do wysiedleń i przymuszanie ich trwałoby jeszcze długo, gdyby nie pomysł jednego z dygnitarzy politycznych, aby dla Indian wybudować mieszkania w rezerwatach. Wybudowano prostokątne pomieszczenia w których  mieszkając, pozbyli się uczucia wolności. Nie spali już w okrągłych przestrzeniach, tylko tak jak my w prostokątnych. Byli zniewoleni przyzwyczaili się do codziennego wyzbywania się  energii życia, przez prostokątny kształt mieszkań, łóżek. Utracili swoje „manitu”. Podświadomie zajęli się pozyskiwaniem traconych energii życia, od innych ludzi. Najszybciej można pozyskiwać energie życia od innych ludzi,  stwarzając kłótnie i bójki. Już nie było w nich jedności plemiennej, tak potrzebnej do życia grupy, narodu.

Reasumując : nasi dawni prawdziwi mistrzowie rzemiosła budowlanego zdawali sobie sprawę że aby dom był zdrowy to trzeba budować pomieszczenia w odpowiednim kształcie a w narożnikach domu wmurować duże polne żywe kamienie w węgłach budynku.. Kamienie te miały za zadanie zatrzymać w ścianach uciekającą narożnikiem energię z domu. To jedna z tajemnic realizacji zdrowego domu. Było wiele tajemnic „mistrza cegiełki” jak budować zdrowe domy. Jakie to są „boskie proporcje”, „złote proporcje” i dlaczego są uważane za zdrowe? Podpowiedzi poszukajmy tylko w przyrodzie. To największy autorytet w sprawie życia. W przyrodzie występuje tylko złoty podział, i kula. Wszelkie inne podziały posiadają właściwości odbiegające od harmonijnych. Oddziaływają na nas zmieniając nasze zachowania, gdy tylko zostaniemy pod ich wpływem. Przecież tzw. Bogowie Egiptu nosili nakrycia głów, bardzo ich charakteryzujące. To obecni naukowcy po nakryciach głów poznają imiona boskie. Cechy charakteru, jakie przypisywano Bogom Egiptu do chwili obecnej są niezmienne. Wystarczy założyć na swoja głowę czapkę, którego kolwiek z Bogów Egiptu i ponosić ją przez jakiś czas. Zauważymy wtedy jak zmienia się nasza osobowość. Okaże się wtedy, że cała tajemnica, która była tajemnicą i przetrwała wieki, będzie dla nas zrozumiała.

To rodzaj ich koron-czapek ten rodzaj to kształt anten, wpływa na nas, to one swoim kształtem zmieniają długości dopływających do nas energii, nas otaczającej i swoim kształtem zmieniają rodzaj długości fal dopływających do naszego biologicznego komputera, do mózgu. On natomiast wykonuje przypisany im program działania, uzdolnienia czy naszych chęci do przypisanych im czynności. My gatunek ludzki jesteśmy wrażliwi na otaczające nas kształty, formy, i do czasu gdy tego nie zrozumiemy, będziemy się sami niechcąco unicestwiać.

 

Franciszek W. Sergiel
"Studio SERGIEL"
www.sergiel.pl
<powrót>

 

 
PORT FOLIO
  • projekt okrągłedgo domu 09

  • projekt domu kopuły 02

  • projekt domu kopuły 03